MCK SOKÓŁ TV

Festiwal IUBILAEI CANTUS | spot promocyjny

XXIV Sądecki Festiwal Muzyczny IUBILAEI CANTUS - PRO PATRIA SEMPER

Odsłon259Zobacz więcej ...
IV Kongres Kultury Regionów

IV Kongres Kultury Regionów - zwiastun

Odsłon463Zobacz więcej ...
8. Festiwal KinoJazda 2018 - relacja

8. Festiwal KinoJazda 2018 - relacja

Odsłon263Zobacz więcej ...
Koncerty Wolności - relacja

9 września w pięciu miejscowościach Małopolski: Brzesku, Dobczycach, ...

Odsłon359Zobacz więcej ...
IV Zjazd Karpacki

IV ZJAZD KARPACKI w 80. rocznicę Święta Gór w Nowym Sączu - wydarzenie ...

Odsłon474Zobacz więcej ...

Dzień trzeci... muzyka na plan!

Dzień trzeci... muzyka na plan!

Trzeciego dnia Festiwalu KinoJazda, oprócz filmów konkursowych, hitem była muzyka na żywo do dzieła Charliego Chaplina „Dzisiejsze czasy”. To znakomity komediodramat z 1936 r. „W błyskotliwie ironicznej komedii przeciw postępowi technicznemu mistrz przeszedł samego siebie” - pisali krytycy.

Festiwalową publiczność zachwyciła wyjątkowa ścieżka dźwiękowa, napisana specjalnie przez kompozytora, pianistę, aranżera, muzyka sesyjnego, wybitnego artystę Tomasza Lewandowskiego (z zespołem). Przy użyciu współczesnej techniki (instrumenty klasyczne, perkusja, syntezator, loopy itp.) artyści zilustrowali muzycznie obrazy niemego filmu. Nowatorski zabieg szczególnie zainteresował młodych widzów, bowiem usłyszeli tam nawiązania do funky, jazzu i hip- hopu.

 

Na pytanie czy trudno jest tworzyć muzykę do filmu niemego, Tomasz Lewandowski odpowiedział: - Oczywiście, czasami są momenty, że jest trudno. Wszyscy jesteśmy czynnymi muzykami. Tworzę również muzykę do spektakli teatralnych. Natomiast sama materia pisania do filmów Chaplina jest bardzo przyjemna, pozytywnie intrygująca. Tak naprawdę my Chaplina nie znamy do końca. Wiemy, kim był, ale do końca nie zdajemy sobie sprawy, że był jednym z najlepszych aktorów na świecie. Mężczyzna, który rozśmieszał innych, sam miał bardzo smutne oczy, przez co jest jeszcze bardziej wzruszający. Do cyklu Chaplin Nowe Dźwięki stworzyłem trzy ścieżki dźwiękowe („Brzdąc”, „Gorączka złota”, „Dzisiejsze czasy”) - i muszę powiedzieć, że była to bardzo fajna podróż ze świetnymi muzykami. Przygotowania, dogrywania, czy improwizacja grania tzw. animowanego, to niekiedy zabiegi czasochłonne, ale w efekcie satysfakcjonujące. Dla nas tworzenie muzyki jest jak powietrze i nie wyobrażam sobie życia bez tego. Przez trzy lata byłem dyrektorem domu kultury. Wprost przeciwnie do tego co się teraz dzieje w mainstreamie, radiu, telewizji i czym się faszeruje ludzi już od przedszkola, wasza instytucja pokazuje korzenie prawdziwej sztuki. Na początku trochę się obawiałem zagrania dla dzieci, gdyż najmłodsi są wymagającym słuchaczami. Byłem zaskoczony - obserwując ich reakcje - absolutną ciszę, śmiech, a nawet łzy wzruszenia. Serdecznie gratuluję festiwalowego pomysłu, który fantastycznie aktywizuje i uczy.

 

Dużym zainteresowaniem wśród najmłodszych cieszyły się warsztaty plastyczne pt. MIŁE POCZĄTKI KINA.
- Animacja rysunkowa, jest wynikiem myślenia wizualnego utrwalonego na kartkach papieru- mówi prowadząca zajęcia Sylwia Kielusiak (architekt, plastyk - Galeria BWA SOKÓŁ). - Najpierw młodzi uczestnicy warsztatów zapoznali się z krótką historia kina, pierwszymi urządzeniami do transmisji kinowej. Dowiedzieli się czym jest film rysunkowy i za pomocą jakich narzędzi można go realizować, przetwarzając treści. Następnie sami zostali reżyserami i musieli na specjalnie przygotowanej „taśmie filmowej” stworzyć swoją historię. Warunek był jeden - w kadrze miał się znaleźć bohater ze starego filmu.

Monika Turska
fot. Marcin Sarota

 

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.